O galeriankach
Doczekaliśmy się kolejnego hitu, powstał nowy portal społecznościowy, galerianki.pl. Jeden sms za 3,66 zł i – będąc kobietą oczywiście – stajemy się członkiem nowej, fantastycznej społeczności. Możemy wpisać na czym nam najbardziej zależy (dżinsy, torebka, buty), zakres wykonywanych usług i voila! - skrzynka powinna zapełnić się ofertami od napalonych, atawistycznych przedstawicieli męskiego rodu. Nic, tylko czekać, aż hasło “kup mi dżinsy to zrobię ci loda” będzie najważniejszą pozycją w CV.
Sam film (któremu zawdzięczamy upowszechnienie terminu “galerianek”) w wersji pełnometrażowej jest słaby niczym staruszka po wejściu do pełnego autobusu. Nie ratuje go nawet genialny soundtrack O.S.T.R.ego. Za to wersję pierwotną można z ciekawości obejrzeć w zaledwie 30 minut, co wydaje mi się czasem idealnie dobranym do opowiadanej historii.